Bieszczady – tam gdzie świst kolejki i szum traw na połoninach”

Obóz wędrowny: „Bieszczady – tam gdzie świst kolejki i szum traw na połoninach”
Przewodnik: Dariusz Łapiński, SKPB Łódź
Termin: 31.07-09.08.2015

Charakter imprezy:
Namiotowy obóz wędrowny z plecakiem. Oferta skierowana do studentów i młodzieży od 16 lat kochających górskie włóczęgi jak za dawnych czasów. Przez cały czas swój dobytek będziemy nosić ze sobą – także namioty które podzielimy między osoby w nim nocujące. Planowany jest także jeden nocleg w schronisku PTTK (ale jakim! – w słynnej Chatce Puchatka na grzbiecie Połoniny Wetlińskiej), oraz dwa na studenckich bazach namiotowych. Szykuje się nam jeden dzień odpoczynkowy z wycieczką słynna bieszczadzka ciuchcią wąskotorową, oraz jeden wyjątkowo krótki, poprowadzony malowniczymi połoninami (odpoczną nogi). Nic nie tworzy grupy tak silnie jak wspólne posiłki przygotowane własnymi rękami, dlatego kuchnie będziemy prowadzić razem. Nie wiem jak wy, ale ja nie potrafię zasnąć bez wieczornego ogniska…

Krótka charakterystyka regionu i trasy:
Dziennie pokonywać będziemy odcinki o długości około 6 godzin marszu, biwakując w najurokliwszych bieszczadzkich dolinach, na bazach namiotowych a także korzystając ze schronisk i bacówek PTTK. Planowane są także dwa nieco lżejsze dni – jeden z wycieczką bieszczadzką wąskotorówką – przemierzymy nią najdziksze ostępy zachodniej części Bieszczadów, oraz jeden dzień z nieco krótszą trasą zwieńczona wspaniałym noclegiem na grzbiecie Połoniny Wetlińskiej (dzień 5 z Jaworca do Chatki Puchatka).
Trasa pozwala zapoznać się najcenniejszymi przyrodniczo (Bieszczadzki Park Narodowy, dzikie ostępy zachodniej części Bieszczadów, dolina Sanu) jak i kulturowo fragmentami najdalej wysuniętych na wschód polskich gór. Mimo wtórnego zdziczenia po II wojnie światowej Bieszczady to także miejsce gdzie spotkać można wspaniałe drewniane cerkwie (my już na początku wyprawy odwiedzimy te w Szczawnem i Komańczy). Poszukamy także pozostałości bojkowskich wsi w dolinie Caryńskiego, Sanu czy Łopienki.
Cała trasa to 203 punkty GOT. Pozwala ona także odbyć jedną z dwóch wymaganych wycieczkę na duże stopnie odznaki GOT (odwiedzamy aż osiem wymaganych regulaminem szczytów i miejsc: Jeziorka Duszatyńskie, Krysowa, Połonina Wetlińska, Połonina Caryńska, Tarnica, Hulskie, Łopiennik, Durna).

Atrakcje:
Trasa to prawdziwy bieszczadzki klasyk. Na początek dzikie i lesiste zachodnie krańce Bieszczadów z legendarną Chryszczatą (997 m n.p.m.) znana z potyczek z wojskami UPA i osuwiskowymi jeziorkami Duszatyńskimi na czele. Już trzeciego dnia przerzucamy się kolejką wąskotorową (od lat jedna z głównych atrakcji Bieszczadów) ze Smolnika aż do Cisnej – na granicę Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Od tego momentu królować będą połoniny i panoramy aż po daleką Ukrainę i tajemnicze wulkaniczne góry Vychorlat na Słowacji. Po zdobyciu Smereka (1222 m n.p.m.) i wędrówce Połoniną Wetlińską nocleg w najbardziej kultowym schronisku w całych Bieszczadach – dawnym obserwatorium wojskowym, obecnie opiewanej w piosenkach „Chatce Puchatka„ na samym grzbiecie połoniny. Fantastyczne widoki o zachodzie i wschodzie słońca – gwarantowane! Przemierzając połoniny dotrzemy także na Tarnicę (1346 m n.p.m.) najwyższy szczyt polskich Bieszczadów, serce tzw. Bieszczadzkiego Worka. Po wędrówce rzadko odwiedzanym, a równie atrakcyjnym Bukowym Berdem schodzimy w nostalgiczną dolinę Potoku Caryńskiego – jedną z najpiękniejszych dolin Bieszczadów – mimo bliskości połonin prawie zawsze pustą i dająca szansę wsłuchać się w głos przyrody. Kolejny etap to Dwrenik Kamień (1004 m n.p.m.) – szczęśliwie poza wydeptanymi szlakami, mało znany punkt widokowy na Pasmo Połonin. Po dniach na widokowych grzbietach – chwila wytchnienia w dolinie Sanu – tereny dawnych wsi bojkowskich Hulskie, Tworylne czy Krywe – dziś króluje tu przyroda i niesamowity duch przeszłości mówiący pozostałościami dawnego majątku Tworyle i ruinami cerkwi w Hulskiem.
Na deser wizyta w dolinie Łopienki – dawniej tętniące życiem miejsce pielgrzymkowe (do dziś pozostał odremontowana murowana cerkiew), obecnie locum bazy namiotowej studentów z Warszawy. Na odchodne – wędrówka ostępami puszczańskimi pasma Łopiennika i Durnej do dawnej stolicy Bieszczadów – dziś sennego Baligrodu…
Dodatkową atrakcją wyjazdu będzie możliwość zdobycia praktyki w samodzielnej wędrówce górskiej, obsłudze mapy i kompasu, rozpalaniu ogniska przy każdej pogodzie, gotowaniu w warunkach polowych, a także biwakowaniu na łonie dzikiej bieszczadzkiej przyrody. To wszystko pod okiem doświadczonego przewodnika i instruktora wyjazdów szkoleniowych dla kandydatów na przewodników.

Noclegi:
Spać będziemy we własnych namiotach, rozbijanych przy bacówkach PTTK oraz na studenckich bazach namiotowych. Atrakcją sama w sobie jest nocleg w „Chatce Puchatka” – legendarnym, opiewanym w piosenkach schronisku na grzbiecie Połoniny Wetlińskiej.

Wyżywienie:
Wędrujemy razem, razem też zasiadamy przy ognisku, dlatego również gotujemy i spożywamy posiłki razem. Szanując prawa wegetarian, smakoszy i tych którzy nie kochają pikantnych przypraw budujemy poczucie jednej zwartej ekipy także przy stole. Podstawą przygotowania ciepłych potraw będzie wieczorne ognisko i ugotowana na nim Glumza. Co to jest glumza? Coś, do czego najszybciej zaczyna się tęsknić po powrocie do domu.

Trasa:

dzień I
Szczawne (malownicza cerkiew z początku XIX w.) – Rzepedka (708 m n.p.m.) – mówi się o tym grzbiecie jako o najmniej znanej połoninie w Bieszczadach – krótki, ale bardzo urokliwy grzbiecik, z fantastycznymi panoramami na 360 stopni (ponoć wędrował tędy sam Poczciwy Wojak Szwejk!) – Kamień nad Rzepedzią (717 m n.p.m.), najwyższy szczyt pierwszego dnia wędrówki – zaczynamy więc na spokojnie – słynie z grzebienia skał na grzbiecie – ambony i ściany skalne kryje wiekowa puszcza – Wahalowski Wierch (666 m n.p.m.), kolejna perełka dla miłośników panoram – Komańcza (schronisko PTTK) – schronisko w przedwojennym domu letniskowym, położone w sąsiedztwie klasztoru w którym więziony był kardynał Wyszyński – miejsce o niesamowitym klimacie! I tak pierwszy dzień spędzimy w… Beskidzie Niskim! Ale od jutra już sam Bieszczad.

dzień II
Komańcza (zachodnia rubież Łemkowyny – miejscowość związana z osobą kardynała Wyszyńskiego, szczycąca się aż dwiema drewnianymi cerkwiami, brama Bieszczadów dla wędrujących z zachodu!) – Jeziorka Duszatyńskie (położone przy Głównym Szlaku Beskidzkim – efekt największego osuwiska w całych Beskidach – unikatowe jeziorka zatopione wśród ostępów wiekowej Puszczy Karpackiej) – Chryszczata (997 m n.p.m.), związana z historią walk z oddziałami UPA – obowiązkowy punkt odwiedzający zachodnią część Bieszczadów – baza Rabe (jedna z dwóch baz namiotowych na naszej trasie – klimat bieszczadzkiej włóczęgi sprzed lat żyje tu do dziś dnia)

dzień III
Rabe – Jaworne (992 m.n.p.m.) – Wołosań (1071 m.n.p.m.) – Cisna (wędrówka grzbietem Wysokiego Działu – naturalnej granicy żywiołu łemkowskiego i bojkowskiego w polskich Karpatach, fantastyczne ostępy dzikiej puszczy karpackiej) – Cisna (jedna z najważniejszych miejscowości w Bieszczadach, stolica słynnych bieszczadzkich zakapiorów!)

dzień IV
Cisna Majdan – Przysłup (przejazd Bieszczadzką Ciuchcią – atrakcja sama w sobie od wielu lat) – Jasło (1153 m n.p.m.) – wędrówka bocznym grzbietem widokowego masywu – fantastyczne panoramy na najwyższe partie Bieszczadów i niesamowite jagodziska!) – Okrąglik (1101 m n.p.m.) – Fereczata (1102 m n.p.m.) – wędrówka fragmentem Głównego Szlaku Beskidzkiego przez z rzadka odwiedzane rejony Pasma Granicznego Bieszczadów – powitanie z widokowymi szczytami o tonących w słońcu polanach szczytowych!) – Smerek (niewielka miejscowość u stóp Połoniny Wetlińskiej) – Kalnica – bacówka Jaworzec – schronisko w opuszczonej dolinie, gdzie nic nie mąci spokoju i odpoczynku przed wejściem w Pasmo Połonin…

dzień V
Jaworzec – Przeł. M. Orłowicza (1099 m n.p.m.) – od tego momentu na dobrych kilka dni wchodzimy na teren Bieszczadzkiego Parku Narodowego – Połonina Wetlińska (1255 m n.p.m.) – „Chatka Puchatka” – wędrówka wśród widoków na wszystkie strony świata ścieżynką wijącą się grzbietem porosłym trawami połonin – wspaniała pamiątka po gospodarce pasterskiej sprzed wieków – dziś największa atrakcja Bieszczadów. Nocleg w najwyżej położonym schronisku w Bieszczadach – dawnym obserwatorium Wojsk Ochrony Pogranicza, dziś nostalgicznej „Chatce Puchatka” opiewanej w bieszczadzkich legendach i piosenkach turystycznych. To idealne miejsce do obserwowania wschodu słońca nad Bieszczadami!

dzień VI
Chatka Puchatka – Berehy Górne (pozostałości wyludnionej wsi wciśnięte w dolinę potoku przecinającego Pasmo Połonin) – Połonina Caryńska (1297 m n.p.m.), wychodnie skalne wśród traw porastających grzbiet połoniny dodają jej uroku i dzikości – kilkugodzinna wędrówka dająca możliwość nieustannego podziwiania panoramy od słowackiego Vyhorlatu po ukraińską Połoninę Borżawę – Ustrzyki Górne (letnia stolica Bieszczadów – to tu dla wielu zaczyna się przygoda z tymi górami – nocleg w namiotach, camping PTTK

dzień VII
Dzień „na lekko” pozwalający odpocząć strudzonym plecom.
Ustrzyki Górne (bus) – Bereżki – Bukowe Berdo (1238 m n.p.m.) – połonina w miniaturze – wędrówka wśród łąk i wychodni skalnych z widokiem na Tarnicę i obie połoniny – Przełęcz Goprowców (1160 m n.p.m.) – Tarnica (1346 m n.p.m.) – Szeroki Wierch (1268 m n.p.m.), wędrówka fragmentem Głównego Szlaku Beskidzkiego – prawdziwy bieszczadzki klasyk. Długim odkrytym grzbietem obfitującym w dookolne panoramy schodzimy do Ustrzyk.

dzień VIII
Ustrzyki Górne (bus) – Bereżki – Przysłup Caryński (785 m n.p.m.), przełęcz z legendarnym schroniskiem studenckim „Koliba” – znakomite miejsce na odpoczynek na tarasie z widokiem na połoniny – dolina Caryńskiego (jedna z najpiękniejszych bieszczadzkich dolin – do dziś widoczne ślady dawnej wsi – zdziczałe owocowe sady, piwniczki, utwardzana kamieniami droga – dziś cicha, spokojna, zapomniana przez turystów, jeszcze czterdzieści lat temu serce ruchu hipisowskiego w Bieszczadach) – Dwernik Kamień (1004 m. n.p.m.), ostatni szczyt ponad 1000 m wysokości na naszej trasie, znakomity punkt widokowy na Połoninę Wetlińską z panoramą aż po Jezioro Solińskie – poza szlakami, poza masowym ruchem turystycznym – chwila nostalgii z dala od wydeptanych ścieżek – Zatwarnica (bieszczadzki Teksas – do dziś kiwony pracują wydobywając ropę naftową z głębi ziemi) – Hulskie

dzień IX
Hulskie – Krywe – Tworylne (wędrówka doliną Sanu u podnóża dzikiego Pasma Otrytu, dawniej tętniło tu życie kilku wiosek, dziś pozostały jedynie szumiące trawy oraz pozostałości zabudowań dworskich i gospodarskich. To tutaj w latach ‘50 osiedlili się pierwsi bieszczadzcy kowboje wypasający wielkie stada bydła, dziś niepodzielnie króluje tu natura) – Przeł. Szczycisko (629 m n.p.m.) – Sine Wiry (rezerwat w miejscu dawnego osuwiska – wspaniałe wychodnie skalne w dnie potoku Wetlina, pozostałości słynnego Jeziorka Szmaragdowego – wędrówka ścieżką widokową wzdłuż doliny dzikiej rzeki) – Łopienka (jedna z najpiękniejszych bieszczadzkich dolin, przed II wojną św. słynne w Karpatach miejsce pielgrzymkowe grekokatolików – do dziś przetrwała murowana cerkiew samotnie stojąca wśród bieszczadzkich wzgórz), nocleg na bazie namiotowej w Ropience.

dzień X
Łopienka – Łopiennik (1069 m n.p.m.) – niegdyś słynący z fantastycznych wschodów słońca uwieczniony we wspomnieniach Wincentego Pola – Durna (979 m n.p.m.) – Kropiwne (717 m n.p.m.) – Baligród (niegdyś rodowa siedziba Balów władających tymi okolicami, dziś nostalgiczne miasteczko w sercu gór) – powrót do Sanoka

Zbiórka: Kraków, Regionalny Dworzec Autobusowy, przy kasie nr 1, godz. 6:00

Miejsce zakończenia imprezy: Kraków, Regionalny Dworzec Autobusowy, ok. godz. 20:00 (autobusy m.in. do Wrocławia przez Kraków i Katowice oraz do Warszawy przez Rzeszów i Lublin)

Ekwipunek:
• śpiwór, karimata, namiot
• ubrania: odzież przeciwdeszczowa, ciepła bluza lub polar, odpowiednia ilość podkoszulek i bielizny osobistej, zapas skarpetek, krótkie i długie spodnie, komplet odzieży do spania, zakryte obuwie za kostkę (najlepiej buty górskie), dodatkowa para butów na przebranie po wędrówce (najlepiej spisują się sandały), obowiązkowo nakrycie głowy
• przybory toaletowe
• krem i okulary dla ochrony przed słońcem
• przybory kuchenno-jadalniane (nóż, łyżka, kubek metalowy, menażka, są tacy którzy lubią brać ściereczki)
• dokumenty osobiste
• legitymacje uprawniające do zniżek (studenckie, szkolne, PTTK, EURO 26, itd.)
• latarka i zapasowy komplet baterii, ewentualnie zapasowy akumulator do komórki
• KONIECZNIE zapas stale zażywanych leków na czas wyjazdu, przydać się mogą także plastry, talk, ewentualnie opaska elastyczna na kolana
• kijki trekkingowe dla osób o wrażliwych stawach kolanowych (i nie tylko dla nich)
• KONIECZNIE dobry humor, uśmiech i otwartość na wielką beskidzką przygodę
• WYSOCE WSKAZANE: wszelakie instrumenty muzyczne mniejsze od fortepianu, śpiewniki (wszak każdego wieczoru czeka nas ognisko…)

Środki transportu:
• PKS Kraków – Sanok
• Sanok – Szczawne bus
• Baligród – Sanok bus
• PKS Sanok – Kraków
• Bieszczadzka Ciuchcia Majdan – Przysłup

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *